Leon (zawodowiec)

Wydawac by sie moglo, ze po Granadzie w Nikaragui juz nic ciekawszego nie da sie zobaczyc jesli chodzi o architekture. Nic bardziej mylnego. Po rzyjechaniu popoludniem do Loeon drugiego, najstarszego miasta w Ameryce znalzlem nocleg w hotelu CASA IVANA polecanym przez Lonley Planet jak rowniez przez Ryska z Ustronia, ktory mial okazje nocowac tutaj kilka miesiecy temu. Hotel niczym szczegolnym sie nie wyroznia na tle innych w Nikaragui a mila obsluga w postaci calej rodzinki przyczynia sie do pozostania w tym miejscu az 2 dni.

Wieczorem krotki rejs krajoznawczy z mapa i pyszny obiadek w restauracji za 3$. Gallopinto, czyli ryz z fasola, powoli zaczyna mi sie juz nudzic i zamawiam carne con papas fritas i ensalada, czyli miesko wolowe z frytkami z surowka. Do tego oczywiscie czarna herbata zaparzana w nigdy niedogotowanej wodzie.

Postanawiam wieczorem, ze nastepnego dnia wstane wczesniej, pojde do kosciola a potem pojade na oddalona o 40km plaze w Poneloya. Niestety jeszcze tego nie wiedzialem, ale moje moje plany diabli wzieli (nawet krzyz na Masaya nie pomogl jak widac) i zostalem w Leon z czego jestem niezmiernie zadowolony gdyz byla to zupelnie odmienna czesc mojej dotychczasowej wyprawy.

Wstaje o 6. Pakuje sprzet fotograficzny i zmykam cos zjesc. Niestety po kilku minutach poszukiwan udaje mi sie tylko znalezc budki z hot gogami i hamburgerami. Wrzucam szybko za 10 Cordoba jednego parowkowego, ktorego po 15 minutach popycham hamburgerem. To mi pozwala przetrwac do godzin poludniowych. W miedzyczasie odwiedzam 4 koscioly i biore we wszystkich udzial w nabozenstwach. moment kazania jest jednak dla mnie wyraznym sygnalem do opuszczenia budynku modlitwy. Najciekawszym doswiadczeniem okazuje sie goscina w Pierwszym Kosciele Baptystow w Leon. Trafiam akurat na poczatek mszy, ktora w nicvzym nie przypomina tej znanej z kosciola rzymsko-katolickiego. Ludzie na poczatku witaja sie sciskajac dlonie i przytulajac do siebie. Mnie tez w to wciagaja i po chwili znam juz prawie kazda z posrod 100-130 osob. Najwiekszym jednak zaskoczeniem dla mnie sa publiczne pozdrowienia dla mojej rodziny i osoby, ktore koncza sie owacjami na stojaco. Taki maly ale przyjemny szok przezylem polaczony ze wzruszeniem. Znajac juz moje imie i narodowosc zostalem zaproszony do srodka i zajalem miejsce w pierwszym rzedzie. Podekscytowany cala sytuacja zapomnialem o aparacie i zdjeciach ale uwiecznilem za to cale powitanie na tasmie kamery, ktorej nie wypuszczalem z reki nagrywajac caly czas spiewane przez wiernych piosnki. Bylo prawie jak z amerykanskich filmow tylko zdecydowanie mniej czarnych. Niestety spiewy i oklaski przerwalo przeciagajace sie kazanie i bylem zmuszony opuscic kosciol. Poza tym od rana jeszcze nic nie pilem a upal zaczyna byc coraz bardzioej odczuwalny. Bede mile wspominal te chwile a zwlaszcza to gorace i przyjacielskie przyjecie, ktorego prozno szukac w kosciolach katolickich.

Katedra przy glownym parku

Katedra przy glownym parku

Kolejny kosciol, tym razem od srodka

Kolejny kosciol, tym razem od srodka

i kolejny

i kolejny

ale tutaj to juz chamowa, z teatru zrobili kolejny kosciol, tym razem jehowa

ale tutaj to juz chamowa, z teatru zrobili kolejny kosciol, tym razem jehowa

Specjalnie dla Ciebie Adas zrobilem to zdjecie. A niech Ci sie tez lza w oku zakreci

Specjalnie dla Ciebie Adas zrobilem to zdjecie. A niech Ci sie tez lza w oku zakreci. Co prawda na antyk mi to nie wyglada ale znawca to jestes Ty.

A co tam, jeszcze jeden kosciol. Wszystkich nie zobaczylem bo msze byly za dlugie ale wierzcie mi, ze te kilkanascie budowli mozna zwiedzic z buta w ciagu, mysle, 2-3 godzin.

A co tam, jeszcze jeden kosciol. Wszystkich nie zobaczylem bo msze byly za dlugie ale wierzcie mi, ze te kilkanascie budowli mozna zwiedzic z buta w ciagu, mysle, 2-3 godzin.

Wlasnie, o wilku mowa a dokladnie o kosciolach bo to jak sie okazalo bylo moim jedynym, bo biekawym zajeciem przez cala niedziele.

Odwiedzam kolejny, nasz kosciol – dla niewtajemniczonych rzymsko-katolicki . Tym razem w chorze uczestniczy 2 latynosow z gitarami. Atmosfera jaka wszyscy znamyz z polskich kosciolow, czyli nuda i wciaz to samo – to po stronie prowadzacego. Jesli chodzi o wiernych wszyscy sie usmiechaja i z zaciekawieniem patrza na mnie a moze tylko na moja kamere. Na znak pokoju musze odlozyc sprzet by nadazyc z podawaniem dloni. Niestety na przytulanie sobie nie pozwolilem z niesmialosci do kobiet przede wszystkim. Znow chwile wzruszenia i pytanie – dlaczego nie moze byc tak u nas. Dlaczego moi rodacy patrza na mnie z pod byka jak wchodze spozniony na msze. Dlaczego po wyjsciu z koscioloa jeden drugiego jest w stanie skopac z powodu zastawienia wczesniej zaparkowanego samochodu. Pewnie dlatego, ze tutaj malo kto ma samochod…

W tym miejscu poeta Rigoberto Lopez Perez postrzelil smiertelnie Anastasio Somoze García owczesnego prezydenta Nikaragui, ktory wrzucal swoich najwiekszych opozycjonistow z helikoptera do krateru wulkanu Masaya.

W tym miejscu poeta Rigoberto Lopez Perez postrzelil smiertelnie Anastasio Somoze García owczesnego prezydenta Nikaragui, ktory wrzucal swoich najwiekszych opozycjonistow z helikoptera do krateru wulkanu Masaya.

Grafiki na budynkach o tematyce rewolucyjnej

Grafiki na budynkach o tematyce rewolucyjnej

Ciekawe czy tez znikna nieodwracalnie jak te nasze PRL-owskie

Ciekawe czy tez znikna nieodwracalnie jak te nasze PRL-owskie

A tak na powaznie to mimo odwiedzania roznych zakatkow Ameryki srodkowej od miast, dzungli, sklepow, ulic i dzielnic biedy nigdy nie spotkalem nieprzyjemnego wyrazu twarzy na moj wiodok nie mowiac o innych zagrozeniach, o ktorych na szczescie tylko slyszalem. Przemoc i bandytyzm sa w kazdym zakatku ziemi i wydaje mi sie, ze bardziej niebezpiecznie jest na dworcu centralnym w Warszawie niz w niejednej „niebezpiecznej” dzielnicy duzych miast Ameryki centralnej. Na prawde trudno jest w to uwierzyc ale nawet spotkany menel jest tutaj przyjacielsko nastawiony do obcego. Cieszy tez fakt, ze na slowo Polonia wszyscy reaguja z wielkim entuzjazmem czego nie da sie juz powiedziec o mieszkancach USA czy Niemiec. Jest jednak spory problem z rozszyfrowaniem narodowosci naszego papieza Jana Pawla II, ktorego doskonale wszyscy znaja i pamietaja o kazdej jego wizycie ale dziwia sie, na szczescie pozytywnie, ze byl on Polakiem.

Tak mi to wyglada na pewne podsumowanie rodzialu wiec niech takim zostanie. Z odwiedzonych do tej pory 3 krajow w tej czesci kontynentu musze napisac, ze najwieksze pozytywne wrazenie zrobila na mnie Nikaragua. Trudno tutaj wymieniac poszczegolne czynniki, ktore spowodowaly taka reakcje. Zarowno w Panamie jak i w Kostaryce ludzie sa bardzo mili i uprzejmi choc Nikaraguanczycy wydaja sie bardziej otwarci, chetni do rozmowy nawet mimo barier jezykowych. Kostaryka to przereklamowany kraj i pewnie dlatego mi sie najmniej z nich podoba. Byc moze bylo to kwestia nastawienia i oczekiwan, ktore sa dla kazdego inne.

Tak sie tutaj mieszka.

Tak sie tutaj mieszka.

i tak

i tak

ale tez i tak

ale tez i tak

Tymi wietrzejacymi pustakami z gliny Cejrowski pewnie by sie bardzo zachwycal.

Tymi wietrzejacymi pustakami z gliny Cejrowski pewnie by sie bardzo zachwycal.

Co do walorow estetycznych to wiedzie prym Kostaryka, zarowno w miastach jak i na wsiach widac wiekszy porzadek wokol domostw, mniej smieci na ulicach. Widac, ze kraj mocno postawil na turystyke. Ilosc sklepow z pamiatkami, bogata oferta rozrywek i sportow przyczynia sie do najwiekszej liczby gringos przyjezdzajacych do centrum Ameryki.

Nie byl bym soba gdybym nie zachaczyl watku kobiecego. Dzisiaj nawet zona zadala mi pytanie z tej tematyki. Otoz powiem tym razem krotko. Najladniejsze latynoski widzialem w Kostaryce i Nikaragui. Jesli chodzi o ilosc to ten drugi kraj przoduje. W Panamie natomiast 80% kobiet po 18 roku zycia rozrasta sie do rozmiarow XXXXL zwlaszcza od bioder w dol. Co kraj to obyczaj i byc moze robia to dla swoich polowek ale jak dla mnie, Europejczyka takie widoki nie sa zbyt apetyczne.

Jedzenie rowniez zmierza ku lepszemu. Znaczy sie im dalej na polnoc tym smaczniej. Zwlaszcza w dzisiejszej targowej restauracji gdzie zafundowalem sobie caly obiad z hugo naturalesem za cale 50 Cordoba (2,5$). Niestety bezposrednio wyciskane z owocow soki sa jak na razie rzadkoscia i do tej pory pilem je tylko 2 razy w San Isidro w Kostaryce i na targu w San Jorge w Nikaragui. Licze, ze przynajmniej w Gwatemali opije sie ich wielkimi ilosciami. Nie ma co jednak narzekac na ilosci owocow. I znow punkt dla Nikaragui za ceny. Ananas kosztuje tutaj 0.50$, babany 0.15$, itp. Jablka najdrozsze. Widzialem tez truskawki ale w listopadzie jakos nie mialem apetutu na ten rodzaj owoca. Bylbym zapomnial, gallopinto, o kotrym juz wczesniej pisalem to chyba nieodlaczna przystawka kazdego dania w odwiedzonych krajach. Jest to dla przypomnienia ryz z czerwona fasola. Mowia, ze jak sie jest glodnym to wszystko smakuje ale powoli zaczynam odstawiac ten specyfik ze swojej diety. Ryb jest sporo ale nie we wszystkich restauracjach i barach. Sa drozsze od kurczaka a trzeba wiedziec, ze wszystkie jadlodajnie sluza przede wszystkim lokalnym mieszkancom stad niskie ceny. Paradoksalnie w knajpie mozna kupic taniej piwo czy zjesc dany produkt niz kupic to samo w supermercado, tutejszych sklepach spozywczych przypominajacych nasze male sieci. O prawdziwym bochenku chleba mozna zapomniec. Zolty ser osiaga ceny nawet 80 zl/kg !!! nad czym, jako koneser tego przetworu mlecznego, powinienem ubolewac ale na szczescie nie jestem w stanie przejesc wszystkich tutejszych specyfikow. No dobra, zglodnialem i koncze ten temat. Przypomnial mi sie wlasnie bialy swojski serek ze smietanka, do tego bulka z maslem, pomidorem i cebulka. Wszystko delikatnie posypane czarnym pieprzem i sola. Do popicia gorace kakao i 22C w cieniu. A normalnie nie narzekam co widac chyba na ostatnim zdjeciu z wulkanu.

Tradycyjna nikaraguanska kuchnia wraz ze stolowka

Tradycyjna nikaraguanska kuchnia wraz ze stolowka

Na obrzezach miasta tetni zycie od samego rana. Tutaj w nowoczesnych polietylenowych opakowaniach rozne przyprawy.

Na obrzezach miasta tetni zycie od samego rana. Tutaj w nowoczesnych polietylenowych opakowaniach rozne przyprawy.

Hmmm, a tutaj mialy byc banany a jest sprzedawczyni. Tez apetyczna.

Hmmm, a tutaj mialy byc banany a jest sprzedawczyni. Tez apetyczna.

Jak one to robia? Obiecuje, ze w nastepnym kraju pocwicze i zademonstruje.

Jak one to robia? Obiecuje, ze w nastepnym kraju pocwicze i zademonstruje.

Zmykam z rana do Hondurasu przez malo uczeszczane przejscie w miejscowosci Guasaule. Wybralem taka wersje z czystego lenistwa bo mam bezposredni autobus o 6 z rana i bede mogl sobie pospac przez prawie 3h jazde. Jesli tylko kierowca nie popije po ciszy wyborczej to jutro, tj. poniedzialek o 4pm Waszego czasu lokalnego powinienem byc juz w 4 kraju mojej wyprawy.

Comments are closed.