Ometepe – wyspa 2 wulkanow

Wyspy lezace na jeziorze Nikaragua powstaly w wyniku erupcji 2 wulkanow. Docieram tam wraz z druga czescia grupy gdyz emeryci dotarli tutaj dzien wczesniej tracac okazje zakosztowania wakacyjnych klimatow San Juan Del Sur. Do wyspy mozna dostac sie jedynie promami, ktore kursuja kilka razy dziennie ze stalego ladu. Podroz trwa okolo 1,5h wiec jest czas na odpoczynek. Tak kochani, odpoczynek gdyz ciagle przemieszczanie sie jest na dluzsza mete meczace.

Niestety pogoda nie pozwolila na zrobienie ladnych zdjec.

Niestety pogoda nie pozwolila na zrobienie ladnych zdjec.

Najwieksza bolaczka jest jednak brak czasu na wykonanie prania we wlasnym zakresie gdyz panujaca tutaj duza wilgotnosc nie pozwala na wysuszenie go nawet przez 2 dni. Dlatego najlepsza metoda prasowania i suszenia jest zakladanie mokrej bielizny od razu na cialo. Sprawdzona metoda pozwala zminimalizowac ilosc potrzebnej bielizny. Moj plecak zawiera 6 par skarpet (4 jeszcze nie zdazylem wlozyc), 8 par koszulek (tutaj akurat sie przydaly wszystkie), 2 pary spodni dlugich, 3 pary krotkich z czego jedne sluza jako pizama. Do tego mamy jeden polar, pelerynka, bluza z dlugim rekawem i 5 par majtek i 2 kapielowek. Obecnie tez posiadam jedna pare butow i japonki, ktore musialem kupic z powodu utraty jednego sandala na drugim raftingu. Drugiego zostawilem na brzegu rzeki gdzie go zakonczylismy, byc moze ktos kiedys sobie je doparuje.

Wracam jednak do tematu przewodniego. Wyspy tetnia zyciem. Trafiam na kolejny wiec wyborczy co obrazuej sie wielka feta, milionem pojazdow z pasazerami i muzyka. U nas nawet na 1-maja ludzie sie tak nie bawili. Wszyscy machaja rekami i choragiewkami. Wieczorem, wspolnie z pozostala czescia penetratorow i grupa penetratorek urzadzamy mila kolacje gdzie motywem przewodnim jest „Jan Wedrownik” w ilosci 8 litrowych butelek. Do tego Cola i bawimy sie do 1 w nocy. Jedni wjezdzaja noca na rowerach do jeziora gdzie najdluzszy dystans pokonuje Zbynek zgarniajac uskladane przez nas 40$ a drudzy pakuja rowery na dach stojacego obok busa. Nastepnego dnia podliczamy wydatki. Koszt imprezy wyniosl 15$ od osoby co jest mniej wiecej 1/5 kosztow ktore ponieslibysmy w naszej ojczyznie. Tak tu sie zyje kochani rodacy. Mimo wysokiego kursu $ ceny dla Polakow nie sa wygorowane. Trudno wydac powyzej 20$ dziennie za nocleg i wyzywienie. Wypozyczenie skutera na caly dzien kosztuje np. 20$ + 0,80$ za 1 litr paliwa. Nastepnego dnia opuszczamy wyspe jeszcze w komplecie.

Moj hotel a raczej pokoj. Wejscie bezproblemowe bo bezposrednio z ulicy. Wyskoczenie po cokolwiek do picia czy jedzenia nie zajmuje wiecej niz 15 sekund. Tutaj wiedza jak sobie ulatwic zycie.

Moj hotel a raczej pokoj. Wejscie bezproblemowe bo bezposrednio z ulicy. Wyskoczenie po cokolwiek do picia czy jedzenia nie zajmuje wiecej niz 15 sekund. Tutaj wiedza jak sobie ulatwic zycie.

Przeprawa promem pozwala na kilka minut odpoczynku i snu. Jedynie Marko nie morze zasnac i co rusz wkleja swoje czeste docinki. Widac, ze kac dokucza i trzeba sie na kims powyzywac.

Wejscie na statek. Z powodu wysokiego pozomu wody w jeziorze musialo zostac usiane workami z piaskiem.

Wejscie na statek. Z powodu wysokiego pozomu wody w jeziorze musialo zostac usiane workami z piaskiem.

Docieramy do portu a stamtad juz 80km taksowkami do Granady. 7$ to akceptowalna jak na te strony cena. Niestety jadac w pojedynke rachynek by wyniosl 25$ bo tyle chcial taxista.

Wlasciciel portowego baru. Nad drzwiami wizerunek papieza, ktory byl w Nikaragui az 2 razy. Nie wiem czy ktos zauwazyl ale bar oferuje rowniez papier toaletowy w duzych ilosciach.

Wlasciciel portowego baru. Nad drzwiami wizerunek papieza, ktory byl w Nikaragui az 2 razy. Nie wiem czy ktos zauwazyl ale bar oferuje rowniez papier toaletowy w duzych ilosciach.

A mowia, ze malpy strasza tylko w Honolulu. Tutaj przywiazane na lancuchach do drzewa w porcie.

A mowia, ze malpy strasza tylko w Honolulu. Tutaj przywiazane na lancuchach do drzewa w porcie zajadaja sie resztkami mojego obiadu.

Dowoza nas do parku centralnego gdzie podejmuje decyzje o definitywnym odlaczeniu sie od grupy emerytow, bo tak nazwali ich trole, czyli 2 grupa, do ktorej rowniez nie dostalem oficjalnego zaproszenia. Dlatego nie pozostalo mi nic innego jak udac sie w samotny spacer w poszukiwaniu noclegu. Po kilkunastu minutach spokojnych poszukiwan z lokalna mapa i przewodnikiem docieram do hotelu, gdzie dostaje pokoj z pieknym tarasem i ladnym widokiem na dachy pobliskich zabudowan.

Wieczorem krotki rekonesans po miescie. Spotykam w drodze powrotnej grupe lekko strutych penetratorek. Podobno zaszkodzilo im jakies jedzenie z wyjatkiem Zgagi – dziewczyny terminator, ktorej nic nie jest w stanie zlamac. Wracam grzecznie do hotelu by nastepnego dnia udac sie na zwiedzanie Granady.

Comments are closed.