Roatan – i skarby Karaibow

Nastepnego dnia rano przeprawa promem z La Ceiba na wyspe Roatan. Na wszelki wypadek lykam tabletke by oszukac blednik. Ostatnie morskie doswiadczenia z nurkowania na Florydzie dobrze zapamietalem i wole ich uniknac.

Zmykam na Roatan żegnając stały ląd.

Zmykam na Roatan żegnając wzrokiem stały ląd.

Po ok 1,5h docieram do docelowego portu. W miedzyczasie podziwiam widoki oddalajacych sie gor na stalym ladzie i zardzewiale wraki statkow. Na wyspie sporo pieknych piaszczystych plaz z turkusowa woda. Jeszcze tylko 15 minutowa przeprawa TAXI na drugie wybrzeze do West End i kosztuje prawdziwe karaibskie klimaty. Knajpy na palach, bary w prawdziwie jamajskim stylu, piaszczyste plaze ale i rowniez niebezpieczne rafowe brzegi. Jest goraco, slonecznie pieknie i bajecznie. Chcialo by sie tu zostac przynajmniej kilka tygodni.

Niby złom ale piękny.

Niby złom ale piękny.

W tym samym dniu poznaje 2 grupki Polakow turystów i Polke Karoline, ktora prowadzi tutaj wraz z mezem Hondurenczykiem hotel  od 7 lat. Mowi, ze lubi ta prace a w zasadzie to czuje sie jakby byla caly czas na wakacjach. Takim to dobrze….ah

Zaprzyjazniam sie z mlodym malzenstwem, Monika i Darkiem mieszkajacymi na stale w Chicago, tzn. 10 miesięcy w roku gdyż reszte spedzaja w ciekawych miejscach naszego globu jak np. tutaj na Roatanie. Kilka dni wczesniej byli na Utili ale jednoglosnie stwierdzaja, ze Roatan oferuje wiecej i w ciekawszej formie. Zarowno pod wzgledem geograficznym jak i dla pletwonurkow. Tym ostatnim sa wyjatkowo zafascynowani i dzieki ich zachętom nastepnego dnia schodzimy pod wode 2 razy. (czekam na zdjęcia więc jeśli dotrą oczywiście je tutaj zamieszczę a na razie zapożyczone od innych turystów ze Szwecji zdjęcie poglądowe)

Rafy tworzą pionowe ściany do 40m i kilometry korytarzy wśród których nurkujemy za drugim razem.

Rafy tworzą pionowe ściany do 40m i kilometry korytarzy wśród których nurkujemy za drugim razem. Na nurkowania wypływaliśmy z ostatniej widocznej zatoki

Wrak

Wrak El Aquila leży na dnie, na głębokości 40m jednak jego górne pokłady są już 10m wyżej.

Grouper w wersji medium.

Na płytszych wodach widać pełną gamę kolorów koralowców i zamieszkujących je ryb.

Na płytszych wodach widać pełną gamę kolorów koralowców i zamieszkujących je ryb.

Moje drugie nurkowanie w tej czesci globu i od razu mila niespodzianka. Na 35 metrach lezy wrak El Aquila. Wspaniale przezycie. Dalej przeplywa stado ok 7 sztuk duzych Groupper’ow. Kazdy mierzy przynajmniej 1 metr dlugosci a masa ciala i uklad szczek wzbudzaja respekt. Nie spodziewalem sie zobaczyc podczas jednego nurkowania tylu znanych mi wcześniej z TV Discovery gatunkow ryb jak mureny, Parrot Blue Fish, rybka z kolcami (Najezka) oraz langust i krabów.

Zróżnicowanie i ilość raf w tym rejonie przyciąga w to miejsce nurków z całego świata. Dodatkowo ceny są chyba najniższe na świecie bo najtańsze oferty zaczynają się już od 18$ za jedno nurkowanie. Jeśli doliczymy do tego hotel za 8$ z łazienką i cenę przelotu z Madrytu do Cancun w Meksyku za 150€[sic!] to może się okazać, że Karaiby nie są wcale takie niedostępne. Jedno jest pewne, aklimatyzacja do strefy czasowej wymaga przynajmniej 2-3 dni więc na początek polecam nurkowanie nocne i przynajmniej 14 dniowu urlop by chociaż w części odkryć piękno tutejszych raf koralowych.

Niestety w życiu piękne są tylko chwile i czas pomyśleć o następnym miejscu na mapie jakim będzie tym razem Copan. Miejsce gdzie rozgrywano kiedyś mecze w pelotę, czyli pierwszą piłkę na świecie.

Comments are closed.